They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.

FAKIN SZIT

Teraz mam zamiar iść do Liceum Wojskowego w Dęblinie :D
link do strony szkoły:
Download: Rapidshare, Hotfile, Megaupload, Przeklej i Inne http://www.lotnik.com/index_1.html Download bez limitów
Co o tym myślicie?
Użytkownik hugo306 edytował ten post 09 listopad 2008 - 10:04

Tak, a później super być tłumokiem, zawalać 10h dziennie za 100zł miesięcznie.

Niestety poziom takich liceów jest co najmniej marny, wpis w życiorysie 'liceum wojskowe' nie obchodzi nikogo kto będzie rekrutował kandydatów na jakieś WSO. Lepiej iść do dobrego ogólniaka z rozszerzoną matematyką i angielskim, a później dopiero kontynuować naukę w wojsku.

Jedyne wojskowe liceum z prawdziwego zdarzenia do OLL w Dęblinie...

" />Takk! Niech robią armię z samych kobiet i niech one palą, rabują no i przede wszystkim gwałcą. Wtedy może być.

A ja uważam że jak ktoś wogóle idzie to wojska to jest niespełna rozumu, no chyba że ma na prawdę bardzo dobre wytłumaczenie.

A Ty, co chciałeś do Dęblina (sory zapomniałem nicka) - pierdziel liceum lotnicze - pójdź do zwykłego L.O. na mat-fiz, zdaj maturę rozszerzoną z majcy i fizyki, poćwicz trochę pływanie i podciąganie się i zdawaj od razu do średniej szkoły oficerskiej po maturze.
Bo polatać i tak sobie tam nie polatasz, ponoć to LO nie dotrzymuje obietnic.

Artur Karol Ziętek ur. 12 października 1978 w Radomiu, polski lotnik, kapitan pilot Wojska Polskiego.

Ukończył Liceum Lotnicze w Dęblinie w 1997 a w roku 2001 ukończył Wyższą Szkołę Oficerską Sił Powietrznych w Dęblinie.
Służbę w 36. specjalnym pułku lotnictwa transportowego pełnił od 2007 jako pilot. W powietrzu spędził tysiąc godzin.
W 2006 ukończył 3-letnie zaoczne studia na Politechnice Radomskiej kierunek edukacja techniczno-informatyczna.
Odznaczony Brązowym Medalem Za Zasługi dla Obronności Kraju
Zginął w katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem w dniu 10.04.2010 r.. zostawiając żonę Magdalenę oraz dwie córki, Patrycję i Martę.
Pośmiertnie odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski

Wiesz co, aby dostać się do szkoły lotniczej trzeba mieć końskie zdrowie :
0 złamań
0.0000 Driopri
czysta kartoteka policyjna
dobra opinia
oczywiście jakieś urazy i choroby wew. eliminuja cię na starcie
nawet nie możesz mieć osłabionych zębów
a jedyną szkołą przygotowującą do szkoły lotniczej jest Wojskowe Liceum Sił Powietrznych w Dęblinie po tym możesz iść na WSOSP w Dęblinie

Hehe ... pójdziecie wszyscy do wojska na dłużej niż wam sie wydaje... NAsze władze zmieniają przepisy... A do wojska pójde... czy to takie straszne? moim zdaniem nie... a doświadczenie jakieś w życiu jest Jessica - za późno już - do wojska jako pilot się nie dostaniesz bo to trzeba jednak mieć "szerokie plecy" i skończone liceum lotnicze w dęblinie bo zazwyczaj zwykłych ludzi do szkoły orląt nie przyjmują (nie ma to jak kiedyś interesować się wojskiem).

" />
">(...) nr.1 : czy służąc w tej jednostce ma się czas na np.: poprawienie swego wykształcenia? Mam tu na myśli czy służba nie będzie się gryźć z liceum dla dorosłych?(...)
Ma się czas. Nie siedzisz zamknięty 24h na dobę w koszarach. "Insza inszość" jak będą sie rozkładały obowiązki służbowe.


">Pytanie nr. 2. Chcąc wstąpić do tej jednostki, jak rozumiem trzeba odbyć ZSW, ale czy jest możliwość odbycie jej właśnie w tej jednostce, lub w jednostce, która własnie przygotuje Cię na "komandosa".
Obecnie trzeba mieć (w teorii) odbytą służbe wojskowa w pełnym wymiarze. Ale z doswiadczenia wiem, że dzwoniono do ludzi np po KSRze czy tych których wysłano wcześniej do cywila aby łatać braki w etatach (brygada rakietowa na Grabówku). Znajomi sami dzwonili do mnie z pytaniem czy nie chcę albo czy nie znam kogoś chetnego na dowodzenie S-60.
Inaczej bez odrobionego woja w dniu dzisiejszym nie masz szans na etat. Zwłaszcza z ukończonym gimnazjum bez szkoły średniej (choćby zawodówki).



">Pytanie nr. 3 (nie związane z moja osobą). Chciałem się także dowiedzieć jakie są wymagania na pilota w wojsku? Czy trzeba już przed służba mieć ukończone kursy we własnym zakresie? Czy człowiek dopiero co po maturze może kandydować?
Strona "Szkoły Orląt" w Dęblinie.

Szkół wojskowych jest coraz mniej Kiedyś w każdym większym mieście można było znaleźć przynajmniej profilowane licea współpracujące z pobliskimi jednostkami. Takowa szkoła znajduje się w Dęblinie. Liceum Lotnicze, jej zadaniem jej wyszkolenie przyszłych słuchaczów WSOSP w Dęblinie. Niestety do tej szkoły nie jest się łatwo dostać, ja zaprzepaściłem swoją szansę

Są Licea wojskowe w Dęblinie,Zielonej Górze,Toruniu itp.Zależy o jaki profil Ci chodzi.Wszystko masz w necie.Możesz też wejść na strone internetową MON-u i tam poszukać.

Moim marzeniem (tak, wiem że mówiłam to już milion razy wszędzie gdzie się da XD) jest wojskowe liceum lotnicze w Dęblinie, ale niestety mnie nie przyjmą, bo mam wadę kręgosłupa i wzroku.
Wiec pewnie do liceum tadzia w turku, na jakiś biochem albo matinf : >

Witam, czy ktoś z forumowiczów chodzi bądź chodził do Wojskowego liceum lotniczego w dęblinie? Chodzi mi o wymagania punktowe, od ilu mniej więcej przyjmują? I co jeszcze się liczy przy rekrutacji oprócz badań lekarskich? Jakaś licencja szybowcowa pomoże się dostać?

Andrzej Eugeniusz Błasik ur. 11 października 1962 w Poddębicach,
W latach 1977–1981 kształcił się w Liceum Lotniczym przy Wyższej Oficerskiej Szkole Lotniczej w Dęblinie. Następnie wstąpił do "Szkoły Orląt", po ukończeniu której w 1985 otrzymał promocję oficerską i stopień wojskowy podporucznika w grupie pilotów korpusu osobowego lotnictwa.
W okresie od 1993 do 1995 studiował w Akademii Obrony Narodowej w Warszawie, po ukończeniu której uzyskał dyplom i tytuł oficera dyplomowanego. Był również absolwentem Holenderskiej Akademii Obrony w Hadze (1998) oraz Szkoły Wojennej Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych w Montgomery (2005).
Na pierwsze stanowisko służbowe – pilota – został skierowany do 8. Pułku Lotnictwa Myśliwsko-Bombowego w Mirosławcu. W 1987 przeniesiono go do 40. Pułku Lotnictwa Myśliwsko-Bombowego w Świdwinie, gdzie był starszym pilotem, dowódcą klucza, oficerem nawigatorem eskadry, zastępcą dowódcy eskadry i dowódcą eskadry. Od 1995 służył w Szefostwie Wojsk Lotniczych Dowództwa Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej[2] w Warszawie. Pełnił kolejno obowiązki starszego inspektora Oddziału Nawigacji, starszego inspektora Oddziału Szkolenia oraz starszego specjalisty Oddziału Operacyjnego.
W 2001 objął funkcję szefa Szkolenia 2 Brygady Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu, a w 2002 został dowódcą 31. Bazy Lotniczej w Poznaniu. Dowodzona przez niego jednostka wojskowa otrzymała w 2003 "Znak Honorowy Sił Zbrojnych RP" za zabezpieczenie międzynarodowych manewrów pk. "NATO Air Meet 2003". Od 2004 był szefem Oddziału Zastosowania Bojowego w Dowództwie Sił Powietrznych[2], natomiast w latach 2005–2007 dowodził 2. Brygadą Lotnictwa Taktycznego. 15 sierpnia 2005 otrzymał awans do stopnia generała brygady. Później przez krótki czas pełnił funkcję komendanta-rektora Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych[1]. Z dniem 19 kwietnia 2007 wyznaczono go dowódcą Sił Powietrznych i awansowano na generała dywizji.
15 sierpnia 2007 otrzymał awans do stopnia generała broni.
Był pilotem I klasy, posiadał ogólny nalot 1300 godzin. Miał uprawnienia instruktorskie do szkolenia we wszystkich warunkach atmosferycznych na samolotach Su-22 i PZL TS-11 Iskra. Wykonywał także loty na samolotach Lim-6.

Żonaty, dwoje dzieci. Jego zainteresowania to sport, turystyka, wędkarstwo i fotografia
Zginął 10 kwietnia 2010 w katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem
15 kwietnia 2010 Bronisław Komorowski, wykonujący obowiązki Prezydenta RP, postanowieniem Nr 112-8-2010 mianował go pośmiertne generałem


36 lat 1400 wylatanych godzin i nie znał lotniska w Smoleńsku. Wobec owyższego teza o doświadczeniu ilota wygląda blado.

trochę dokładniejsze info o ilocie:


Kpt. il. Arkadiusz Protasiuk  miał 36 lat. Był wszechstronnie wykształconym oficerem, ciągle oszerzał swoją wiedzę i umiejętności, nie tylko z zakresu lotnictwa. W 1993 roku ukończył  Liceum Lotnicze w Dęblinie, w 1997 -  dęblińską Wyższą Szkołę Oficerską Sił Powietrznych, a dwa lata óźniej - studia magisterskie na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych  Uniwersytetu Warszawskiego. W 2003 roku został absolwentem odyplomowych studiów na restiżowym Wydziale Cybernetyki Wojskowej Akademii Technicznej.

Promocję na ierwszy ień oficerski w dęblińskiej Szkole Orląt otrzymał 28 czerwca 1997 r. i został skierowany do ełnienia dalszej zawodowej służby wojskowej w 36 Specjalnym Pułku  Lotnictwa Transportowego w Warszawie, na stanowisko starszego ilota. Od 1 stycznia 2002 r. do 2 marca 2003 r. zajmował stanowisko służbowe dowódcy załogi. W okresie od 3 marca 2003 r. do  30 czerwca 2004 r. był nawigatorem, a następnie, od 1 lipca 2004 r.,  oficerem sekcji. Był ilotem klasy mistrzowskiej. W owietrzu spędził imponującą liczbę godzin - 3521, z  czego 2937 na Tu-154M. Kpt. Protasiuk osiadał uprawnienia do wykonywania lotów w dzień i w nocy według rocedur IFR rzy warunkach IMC, w charakterze dowódcy załogi na samolocie  Tu-154M oraz takie same uprawnienia do wykonywania lotów na drugim typie samolotu odrzutowego, wykorzystywanym rzez 36 SPLT - Jak 40. Kpt. Protasiuk rzez ostatnie dwa lata  wykonał do Rosji i na Ukrainę 27 lotów. W 2008 roku - 13 lotów (do Rosji: 5 lotów, w tym do Moskwy 4 loty, na Ukrainę: 8 lotów), w 2009 - 11 lotów (do Rosji: 6 lotów, w tym 1 do  Moskwy, na Ukrainę: 5 lotów). W 2010 roku  trzykrotnie wykonywał loty do Rosji. Kpt. Protasiuk znał język angielski i język rosyjski. Odznaczony Brązowym Medalem "Za Zasługi Dla  Obronności Kraju". Osierocił żonę, 4-letnią córkę i 8-letniego synka.

info obrane z:  http://www.mon.gov. l/pl/artykul/9091

chyba nie był jednak takim "żółtodziobem"..................

Pierwsza w regionie klasa dla pilotów
Iwona Sobczyk 2008-02-04, ostatnia aktualizacja 2008-02-04 18:42



Od przyszłego roku szkolnego w liceum w Czerwionce-Leszczynach ruszy klasa lotnicza. Jej uczniowie przejdą w rybnickim aeroklubie kurs, który otworzy im drogę do kariery zawodowych pilotów.

Lotnicza klasa w Liceum im. Wilhelma Szewczyka, działającym w Zespole Szkół w Czerwionce-Leszczynach, będzie pierwszą na południu Polski i trzecią w całym kraju. Do tej pory licealiści mogli uczyć się pilotażu w Dęblinie - w liceum lotniczym przygotowującym do studiowania w Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych - oraz w XIV LO w Poznaniu, współpracującym m.in. z miejscowym aeroklubem i bazą wojskową w Krzesinach.

Na pomysł, żeby podobną klasę utworzyć na Śląsku, wpadli członkowie Aeroklubu Rybnickiego Okręgu Węglowego.

- Podstawą przyjęcia do szkół wyższych kształcących lotników, takich jak Politechniki Rzeszowska i Warszawska czy szkoła w Dęblinie, jest ukończenie podstawowego szkolenia szybowcowego. Uczniowie klasy lotniczej w Czerwionce-Leszczynach będą mogli je u nas odbyć - mówi Ireneusz Boczkowski, dyrektor aeroklubu.

Projekt sfinansuje rybnickie starostwo powiatowe. Koszt wykształcenia pilota szybowcowego zdolnego do samodzielnych lotów to około 4 tys. zł. - Kurs można przeprowadzić w kilka tygodni. Zrobimy to w wakacje, zanim młodzież zacznie naukę w pierwszej klasie - tłumaczy dyrektor.

Uczniowie spędzą wakacje pracowicie, potem będą mieli więcej zajęć z matematyki, fizyki i angielskiego. - Lekcje angielskiego zostaną wzbogacone o specjalistyczne słownictwo lotnicze. Poza tym w szkole będzie się odbywała część zajęć teoretycznych z meteorologii, prawa lotniczego, mechaniki lotu itd. - mówi Piotr Buchta, dyrektor Zespołu Szkół w Czerwionce-Leszczynach.

Wakacyjne szkolenie podstawowe wystarczy, by ułatwić sobie drogę na studia, po których można zostać zawodowym pilotem, ale dyrektor aeroklubu ma nadzieję, że przynajmniej niektórzy licealiści będą chcieli trenować na szybowcach i rozpocząć karierę sportową. - Nasz aeroklub ma na koncie spore sukcesy w akrobacjach szybowcowych. Może część uczniów pójdzie w ślady takich mistrzów jak Krzysztof Brząkalik - uśmiecha się Boczkowski.

Szkolenie podstawowe opłaci starostwo, ale na razie nie wiadomo, kto pokryje koszty lotów i członkostwa w aeroklubie młodzieży przez trzy lata nauki w liceum. - O szczegółach finansowych porozmawiamy po podpisaniu ostatecznego porozumienia, czyli pewnie pod koniec lutego. Będziemy się starać o dofinansowanie, może z Ministerstwa Obrony Narodowej. Prowadzimy też wstępne rozmowy na ten temat z Górnośląskim Towarzystwem Lotniczym zarządzającym lotniskiem w Pyrzowicach - tłumaczy Grzegorz Potysz z rybnickiego starostwa.

Boczkowski jest spokojny o absolwentów, nawet o tych, którzy niekoniecznie będą chcieli zostać pilotami boeingów. - W promieniu 100 km mamy trzy duże lotniska: w Pyrzowicach, Krakowie i Ostrawie. Granice są przecież otwarte, a kadra wyspecjalizowana w obsłudze lotniskowej i pasażerskiej potrzebna jest wszędzie - zapewnia.

Kandydaci do klasy lotniczej będą musieli oprócz normalnej kwalifikacji przejść badania ogólne, psychologiczne i zdać testy sprawnościowe. - Statystyczny nastolatek nie powinien mieć z tym problemu - tłumaczy dyrektor aeroklubu.